Pełen niepokoju Dick
„Pełen niepokoju Dick zastanawiał się, co począć. Czy należało jeszcze czekać, czy też od razu przystąpić do działania Była godzina trzecia rano. Wszyscy nadsłuchiwali bez ruchu, bez słowa. Przez zalany otwór dochodziły słabe, niewyraźne odgłosy z zewnątrz. Tylko głuchy, nieprzerwany łoskot świadczył o trwającej wciąż walce żywiołów.
W pewnej chwili stary Tom zauważył, że poziom wody zaczyna się powoli podnosić.
Tak, widzę to także odparł Dick. A ponieważ woda podnosi się, mimo że powietrze z kopca wcale nie uchodzi, oznacza to, że jest sprężane coraz bardziej przez przybór wód na zewnątrz naszego kopca.
Na razie nie posuwa się to tak prędko powiedział Tom.
Oczywiście odrzekł Dick ale kto wie, na jakiej wysokości woda się zatrzyma
Panie Dicku zapytał Bat czy nie uważa pan, że powinienem zbadać, co się dzieje poza naszym kopcem Spróbuję przepłynąć przez dziurę...
Lepiej będzie, jeśli ja sam to zrobię odparł chłopiec.
Nie, panie Dicku powiedział żywo stary Tom. Niech pan zaufa zręczności mego syna. Pan musi być na miejscu, a powrót może być odcięty!
I dorzucił szeptem
Przez wzgląd na panią Weldon i Jacka.
Dobrze zgodził się Dick. Idź zatem, Bat. Jeżeli kopiec jest zatopiony, nie wracaj do nas, a my spróbujemy pójść twoim śladem. Gdyby natomiast wierzchołek stożka wystawał jeszcze ponad wodę, uderz w niego kilkakrotnie siekierą, którą zabierzesz ze sobą. Kiedy posłyszymy twój sygnał, zabierzemy się do rozwalenia ściany od wewnątrz. Zrozumiałeś wszystko dobrze“(14)